Stare historyzne obrazy w hotelu Villa Stara Apteka w Srebrnej Górze
Stare historyzne obrazy w hotelu Villa Stara Apteka w Srebrnej Górze

Dom na wyłączność dla

grup, warsztatów i rodzin

Dom na wyłączność dla

grup, warsztatów i rodzin

Villa Stara Apteka to miejsce stworzone przede wszystkim dla grup szukających przestrzeni tylko dla siebie. Dom, w którym niegdyś leczono, dziś oferuje spokój organizatorom warsztatów jogi, oddechu czy medytacji, artystom szukającym inspiracji oraz zespołom potrzebującym regeneracji w formule slow work retreat.

Jesteśmy otwarci na fundacje, stowarzyszenia oraz grupy wsparcia- cisza i natura sprzyjają tu uważności i odzyskiwaniu sił. To także idealna baza dla rodzin i przyjaciół na wspólne święta czy ważne uroczystości. Wynajmując dom na wyłączność, zyskujecie pełną swobodę korzystania z pięciu apartamentów, kuchni i salonu, 70-metrowej sali ćwiczeń oraz strefy SPA z sauną i jacuzzi.

Villa Stara Apteka to miejsce stworzone przede wszystkim dla grup szukających przestrzeni tylko dla siebie. Dom, w którym niegdyś leczono, dziś oferuje spokój organizatorom warsztatów jogi, oddechu czy medytacji, artystom szukającym inspiracji oraz zespołom potrzebującym regeneracji w formule slow work retreat.

Jesteśmy otwarci na fundacje, stowarzyszenia oraz grupy wsparcia- cisza i natura sprzyjają tu uważności i odzyskiwaniu sił. To także idealna baza dla rodzin i przyjaciół na wspólne święta czy ważne uroczystości. Wynajmując dom na wyłączność, zyskujecie pełną swobodę korzystania z pięciu apartamentów, kuchni i salonu, 70-metrowej sali ćwiczeń oraz strefy SPA z sauną i jacuzzi.

Villa Stara Apteka to miejsce stworzone przede wszystkim dla grup szukających przestrzeni tylko dla siebie. Dom, w którym niegdyś leczono, dziś oferuje spokój organizatorom warsztatów jogi, oddechu czy medytacji, artystom szukającym inspiracji oraz zespołom potrzebującym regeneracji w formule slow work retreat.

Jesteśmy otwarci na fundacje, stowarzyszenia oraz grupy wsparcia- cisza i natura sprzyjają tu uważności i odzyskiwaniu sił. To także idealna baza dla rodzin i przyjaciół na wspólne święta czy ważne uroczystości. Wynajmując dom na wyłączność, zyskujecie pełną swobodę korzystania z pięciu apartamentów, kuchni i salonu, 70-metrowej sali ćwiczeń oraz strefy SPA z sauną i jacuzzi.

Historyczne zdjęcie budynku hotelu Villa Stara Apteka

Apteka kiedyś i dziś

Apteka kiedyś

i dziś

Historia Srebrnogórskiej Apteki to nie tylko dzieje medycyny- to opowieść o ludziach z pasją, którzy przez trzy stulecia leczyli, doradzali i współtworzyli życie małego górskiego miasteczka.


Już około 1700 roku pojawia się wzmianka o aptekarzu nazwiskiem Kluß, a w 1767 król Fryderyk II Wielki wydał przywilej na utworzenie Apteki Miejskiej. Na początku XX wieku prowadził ją Paul Kytzia, a w latach 30. Rudolf Binas zbudował nową aptekę przy ul. Kolejowej 7, w której znajdujemy się do dziś.


Budynek ukończono w 1937 roku jako nowoczesną willę z ogrodem i kortem tenisowym- jedną z najbardziej okazałych budowli w Srebrnej Górze. Po wojnie, w 1947 roku, aptekę ponownie uruchomiono. Do 1977 roku prowadziła ją mgr Maria Lachol wraz z Krystyną Białoruską, znaną w miasteczku z oddania i sumienności. Po wyjeździe Marii Lachol aptekę przekształcono w punkt apteczny, którym kierowała właśnie Białoruska.

Historia Srebrnogórskiej Apteki to nie tylko dzieje medycyny- to opowieść o ludziach z pasją, którzy przez trzy stulecia leczyli, doradzali i współtworzyli życie małego górskiego miasteczka.


Już około 1700 roku pojawia się wzmianka o aptekarzu nazwiskiem Kluß, a w 1767 król Fryderyk II Wielki wydał przywilej na utworzenie Apteki Miejskiej. Na początku XX wieku prowadził ją Paul Kytzia, a w latach 30. Rudolf Binas zbudował nową aptekę przy ul. Kolejowej 7, w której znajdujemy się do dziś.


Budynek ukończono w 1937 roku jako nowoczesną willę z ogrodem i kortem tenisowym- jedną z najbardziej okazałych budowli w Srebrnej Górze. Po wojnie, w 1947 roku, aptekę ponownie uruchomiono. Do 1977 roku prowadziła ją mgr Maria Lachol wraz z Krystyną Białoruską, znaną w miasteczku z oddania i sumienności. Po wyjeździe Marii Lachol aptekę przekształcono w punkt apteczny, którym kierowała właśnie Białoruska.

Historia Srebrnogórskiej Apteki to nie tylko dzieje medycyny- to opowieść o ludziach z pasją, którzy przez trzy stulecia leczyli, doradzali i współtworzyli życie małego górskiego miasteczka.


Już około 1700 roku pojawia się wzmianka o aptekarzu nazwiskiem Kluß, a w 1767 król Fryderyk II Wielki wydał przywilej na utworzenie Apteki Miejskiej. Na początku XX wieku prowadził ją Paul Kytzia, a w latach 30. Rudolf Binas zbudował nową aptekę przy ul. Kolejowej 7, w której znajdujemy się do dziś.


Budynek ukończono w 1937 roku jako nowoczesną willę z ogrodem i kortem tenisowym- jedną z najbardziej okazałych budowli w Srebrnej Górze. Po wojnie, w 1947 roku, aptekę ponownie uruchomiono. Do 1977 roku prowadziła ją mgr Maria Lachol wraz z Krystyną Białoruską, znaną w miasteczku z oddania i sumienności. Po wyjeździe Marii Lachol aptekę przekształcono w punkt apteczny, którym kierowała właśnie Białoruska.

Budynek ukończono w 1937 roku jako nowoczesną willę z ogrodem i kortem tenisowym- jedną z najbardziej okazałych budowli w Srebrnej Górze. Po wojnie, w 1947 roku, aptekę ponownie uruchomiono. Do 1977 roku prowadziła ją mgr Maria Lachol wraz z Krystyną Białoruską, znaną w miasteczku z oddania i sumienności. Po wyjeździe Marii Lachol aptekę przekształcono w punkt apteczny, którym kierowała właśnie Białoruska.

W latach 90. budynek należał do Cefarmu, a w 1994 roku został wykupiony przez rodzinę Górskich ze Srebrnej Góry. Dla nas to miejsce szczególne-to tutaj Ewelina wraz z mężem spędzili lata swojej młodości, a po narodzinach Zosi był to jej pierwszy dom przez pięć pierwszych lat życia. To, że Apteka przez lata była naszym prawdziwym domem rodzinnym sprawia, że dziś nasi goście czują się tu jak w domu.


Apteka funkcjonowała nieprzerwanie do 2010 roku. Kiedy zakończyła działalność, budynek nie stracił swojego charakteru. Został odnowiony z poszanowaniem historii i dawnych detali. Dziś to miejsce wciąż zachowuje atmosferę troski i pomocy. Zmieniły się tylko recepty- teraz zamiast lekarstw przepisujemy naszym gościom ciszę, spokój i niczym niezmącony czas na wytchnienie.

Budynek ukończono w 1937 roku jako nowoczesną willę z ogrodem i kortem tenisowym- jedną z najbardziej okazałych budowli w Srebrnej Górze. Po wojnie, w 1947 roku, aptekę ponownie uruchomiono. Do 1977 roku prowadziła ją mgr Maria Lachol wraz z Krystyną Białoruską, znaną w miasteczku z oddania i sumienności. Po wyjeździe Marii Lachol aptekę przekształcono w punkt apteczny, którym kierowała właśnie Białoruska.

W latach 90. budynek należał do Cefarmu, a w 1994 roku został wykupiony przez rodzinę Górskich ze Srebrnej Góry. Dla nas to miejsce szczególne-to tutaj Ewelina wraz z mężem spędzili lata swojej młodości, a po narodzinach Zosi był to jej pierwszy dom przez pięć pierwszych lat życia. To, że Apteka przez lata była naszym prawdziwym domem rodzinnym sprawia, że dziś nasi goście czują się tu jak w domu.


Apteka funkcjonowała nieprzerwanie do 2010 roku. Kiedy zakończyła działalność, budynek nie stracił swojego charakteru. Został odnowiony z poszanowaniem historii i dawnych detali. Dziś to miejsce wciąż zachowuje atmosferę troski i pomocy. Zmieniły się tylko recepty- teraz zamiast lekarstw przepisujemy naszym gościom ciszę, spokój i niczym niezmącony czas na wytchnienie.

Budynek ukończono w 1937 roku jako nowoczesną willę z ogrodem i kortem tenisowym- jedną z najbardziej okazałych budowli w Srebrnej Górze. Po wojnie, w 1947 roku, aptekę ponownie uruchomiono. Do 1977 roku prowadziła ją mgr Maria Lachol wraz z Krystyną Białoruską, znaną w miasteczku z oddania i sumienności. Po wyjeździe Marii Lachol aptekę przekształcono w punkt apteczny, którym kierowała właśnie Białoruska.

W latach 90. budynek należał do Cefarmu, a w 1994 roku został wykupiony przez rodzinę Górskich ze Srebrnej Góry. Dla nas to miejsce szczególne-to tutaj Ewelina wraz z mężem spędzili lata swojej młodości, a po narodzinach Zosi był to jej pierwszy dom przez pięć pierwszych lat życia. To, że Apteka przez lata była naszym prawdziwym domem rodzinnym sprawia, że dziś nasi goście czują się tu jak w domu.


Apteka funkcjonowała nieprzerwanie do 2010 roku. Kiedy zakończyła działalność, budynek nie stracił swojego charakteru. Został odnowiony z poszanowaniem historii i dawnych detali. Dziś to miejsce wciąż zachowuje atmosferę troski i pomocy. Zmieniły się tylko recepty- teraz zamiast lekarstw przepisujemy naszym gościom ciszę, spokój i niczym niezmącony czas na wytchnienie.

Duch domu

Gdyby ten dom był osobą, miałby w sobie coś z dojrzałej kobiety – spokojnej, z łagodnym spojrzeniem, ale ostrzejszymi rysami twarzy.

Nie narzuca się, nie zabiega o uwagę, niczego od Ciebie nie oczekuje. Raczej towarzyszy z boku tak, że po chwili zaczynasz czuć się swobodnie.

Nie zaczyna rozmowy, ale jeśli się odezwiesz odpowie. Czasem wystarczy jej jedno zdanie, żeby zrobiło się lżej.

Nawet w najgłębszej ciszy czuć tu jej dyskretną obecność, która przynosi trudny do wyjaśnienia, kojący spokój.

Gdyby ten dom był osobą, miałby w sobie coś z dojrzałej kobiety – spokojnej, z łagodnym spojrzeniem, ale ostrzejszymi rysami twarzy.

Nie narzuca się, nie zabiega o uwagę, niczego od Ciebie nie oczekuje. Raczej towarzyszy z boku tak, że po chwili zaczynasz czuć się swobodnie.

Nie zaczyna rozmowy, ale jeśli się odezwiesz odpowie. Czasem wystarczy jej jedno zdanie, żeby zrobiło się lżej.

Nawet w najgłębszej ciszy czuć tu jej dyskretną obecność, która przynosi trudny do wyjaśnienia, kojący spokój.

Gdyby ten dom był osobą, miałby w sobie coś z dojrzałej kobiety – spokojnej, z łagodnym spojrzeniem, ale ostrzejszymi rysami twarzy.

Nie narzuca się, nie zabiega o uwagę, niczego od Ciebie nie oczekuje. Raczej towarzyszy z boku tak, że po chwili zaczynasz czuć się swobodnie.

Nie zaczyna rozmowy, ale jeśli się odezwiesz odpowie. Czasem wystarczy jej jedno zdanie, żeby zrobiło się lżej.

Nawet w najgłębszej ciszy czuć tu jej dyskretną obecność, która przynosi trudny do wyjaśnienia, kojący spokój.

lampa w hotelu Villa Stara Apteka w Srebrnej Górze

Zespół

Dom prowadzą mama z córką – Ewelina i Zosia oraz przyjaciółka rodziny Ewa. Choć nie mieszkamy na miejscu (lecz w miejscowości obok), dbamy o to, by każdy pobyt był spokojny, wygodny i bez pośpiechu.

Ewelina to serce zespołu. Czuwa nad codziennym rytmem miejsca, reaguje, gdy trzeba coś załatwić od razu, i troszczy się o to, by każdy czuł się tu swobodnie. Interesuje się designem i projektowaniem wnętrz. To właśnie dzięki jej pasji Apteka ma swój wyjątkowy charakter i ciepło.

Zosia to mózg operacji – dba o to, by wszystko działało jak w zegarku. Jest pierwszą osobą, z którą goście mają kontakt. Odpowiada za rezerwacje i pilnuje, by wszystko było dopięte na ostatni guzik.

Ewa dba o porządek i przygotowanie apartamentów. Zna każdy zakamarek domu i jest osobą, na której zawsze można polegać.Bez niej nic nie działałoby tak sprawnie.

Zawsze, gdy ktoś odwiedza nas po raz pierwszy, zostaje powitany przez którąś z nas osobiście. Spotykamy się, by pokazać dom, opowiedzieć o wszystkim, co warto wiedzieć i odpowiedzieć na pytania. Chcemy, by każdy od początku czuł się pewnie i wiedział, że trafił w dobre ręce.

Dom prowadzą mama z córką – Ewelina i Zosia oraz przyjaciółka rodziny Ewa. Choć nie mieszkamy na miejscu (lecz w miejscowości obok), dbamy o to, by każdy pobyt był spokojny, wygodny i bez pośpiechu.

Ewelina to serce zespołu. Czuwa nad codziennym rytmem miejsca, reaguje, gdy trzeba coś załatwić od razu, i troszczy się o to, by każdy czuł się tu swobodnie. Interesuje się designem i projektowaniem wnętrz. To właśnie dzięki jej pasji Apteka ma swój wyjątkowy charakter i ciepło.

Zosia to mózg operacji – dba o to, by wszystko działało jak w zegarku. Jest pierwszą osobą, z którą goście mają kontakt. Odpowiada za rezerwacje i pilnuje, by wszystko było dopięte na ostatni guzik.

Ewa dba o porządek i przygotowanie apartamentów. Zna każdy zakamarek domu i jest osobą, na której zawsze można polegać.Bez niej nic nie działałoby tak sprawnie.

Zawsze, gdy ktoś odwiedza nas po raz pierwszy, zostaje powitany przez którąś z nas osobiście. Spotykamy się, by pokazać dom, opowiedzieć o wszystkim, co warto wiedzieć i odpowiedzieć na pytania. Chcemy, by każdy od początku czuł się pewnie i wiedział, że trafił w dobre ręce.

Dom prowadzą mama z córką – Ewelina i Zosia oraz przyjaciółka rodziny Ewa. Choć nie mieszkamy na miejscu (lecz w miejscowości obok), dbamy o to, by każdy pobyt był spokojny, wygodny i bez pośpiechu.

Ewelina to serce zespołu. Czuwa nad codziennym rytmem miejsca, reaguje, gdy trzeba coś załatwić od razu, i troszczy się o to, by każdy czuł się tu swobodnie. Interesuje się designem i projektowaniem wnętrz. To właśnie dzięki jej pasji Apteka ma swój wyjątkowy charakter i ciepło.

Zosia to mózg operacji – dba o to, by wszystko działało jak w zegarku. Jest pierwszą osobą, z którą goście mają kontakt. Odpowiada za rezerwacje i pilnuje, by wszystko było dopięte na ostatni guzik.

Ewa dba o porządek i przygotowanie apartamentów. Zna każdy zakamarek domu i jest osobą, na której zawsze można polegać.Bez niej nic nie działałoby tak sprawnie.

Zawsze, gdy ktoś odwiedza nas po raz pierwszy, zostaje powitany przez którąś z nas osobiście. Spotykamy się, by pokazać dom, opowiedzieć o wszystkim, co warto wiedzieć i odpowiedzieć na pytania. Chcemy, by każdy od początku czuł się pewnie i wiedział, że trafił w dobre ręce.